To pesto jest naprawdę the besto (kto ogląda seria Przyjaciele ten wie o co chodzi ;-) Niestety, WIELKIE niestety :) ale nie wpadłam na ten pomysł sama, buuu :( Przepis jest ze strony Whole Living ale oddaję honor, że samo pesto jest boskie, a w połączeniu z bulgurem i ciecierzycą to już prawdziwe niebo w gębie. Oczywiście trochę go zmodyfikowałam :) Na dodatek wszystko jest obrzydliwie zdrowe, jako dodatkowy efekt uboczny ;-)
Muszę przyznać, że jakoś nigdy nie wpadłam na zrobienie pesto z warzywa korzeniowego, bo nie przyszło mi do głowy, że blender da radę. Oczywiście da, bo przecież dodatek oleju zmienia postać rzeczy i to dosłownie :D
Całość jest banalnie prosta, szybka w przygotowaniu, można ją jeść na ciepło, albo w formie zimnej sałatki. Świetnie nada się na obiad, kolację, piknik, do pracy/szkoły na drugie śniadanie, po prostu uniwersalne, pyszne danie, naprawdę polecam! :)
Najlepiej użyć pełnoziarnistego bulguru, do kupienia w eko sklepach albo na stoiskach ze zdrową żywnością w supermarketach.
Na 4-6 porcji:
Na pesto:
- 2 średnie marchewki, ok. 1 szklanki
- 1 ząbek czosnku
- 1/4 szklanki pistacji (użyłam nerkowców, świetne będą też włoskie)
- 1/4 szklanki oleju rzepakowego/oliwy
- 1 ćwiartka cytryny
Na resztę:
- 1/2 szklanki bulguru
- 3/4 szklanki wrzątku
- 1/2 kostki dobrej jakości bulionu warzywnego
- 200 g ciecierzycy namoczonej na noc
- 1/2 łyżeczki sody
- 1 szalotka, drobno posiekana (pominęłam)
- 1/4 szklanki suszonych, niesiarkowanych owoców - użyłam moreli, mogą być rodzynki, itp.
- 1/2 szklanki liści mięty - użyłam natki pietruszki
Ciecierzycę gotujemy w świeżej wodzie z sodą, zbierając całą pianę jaka zbierze się przez pierwsze minuty gotowania. Odcedzamy.
Bulgur wsypujemy do miski, we wrzątku rozpuszczamy bulion, zalewamy bulgur, nakrywamy pokrywką lub talerzem, aby zmiękł, na około 30 minut.
Orzechy prażymy na suchej patelni.
Marchewkę obieramy, kroimy na kawałki, wrzucamy do blendera z pozostałymi składnikami, miksujemy na w miarę gładką masę.
Bulgur dziabiemy widelcem żeby go trochę spulchnić. Miętę rwiemy na kawałki albo siekamy pietruszkę. Morele kroimy w cienkie paseczki.
Wszystkie składniki, za wyjątkiem cytryny, mieszamy ze sobą, dodajemy pesto, mieszamy ponownie. Przed samym podaniem skrapiamy sokiem z cytryny, zajadamy! :)