Dla tych, których pierwszą myślą było, że trzeba być nieźle szurniętym żeby zrywać się w wekend o-bóg-wie-jak-wczesnej-godzinie żeby przygotować takie śniadanie ;-) informuję, że przygotowanie go zajęło mi jakieś 20 minut :) No może 25. I już nie macie wymówki :D I naprawdę warto je poświęcić na przygotowanie takiego śniadanie, bo połączenie puszystego i lekkiego serowego suflecika z jabłkiem nadzianym lekko chrupiącą granolą jest przepyszne.
Oczywiście udało mi się zrobić tylko jedno zdjęcie nie oklapniętego suflecika, a tak się śpieszyłam! :)
I nie bójcie się, sufleciki są naprawdę proste w przygotowaniu. Ważne, żeby dobrze natłuścić ramekiny i dokładnie wysypać je cukrem albo bułką tartą, aby miały się po czym wspinać. Na zachętę - umiem zrobić suflety, ale kompletnie nie wychodzą mi jajka sadzone, więc to nie może być takie trudne ;-)
Przygotowałam 4 porcje, są niewielkie, więc jeśli ktoś chce zjeść solidne śniadanie przed spacerem niech liczy po 2 na osobę.
Do suflecików użyłam domowego twarożku zrobionego z własnego jogurtu. Jeżeli używacie kupionego to dobry będzie sernikowy, ale i tak warto go na noc zawinąć w gazę i obciążyć z góry, aby się dobrze osączył.
Na jabłka:
- 4 średnie jabłka
- kilka łyżek granoli lub dobrego muesli
- 2 łyżki ulubionej konfitury
- sok z cytryny
Jabłka myjemy, dobrze wycieramy. Odcinamy kapelusiki. Wydrążamy środek, łącznie z gniazdem nasiennym, tak aby pozostawić ścianki ok. 0.5 grubości - świetnie nadaje się do tego metalowa łyżka do lodów. Jabłka smarujemy (polecam pędzelek) sokiem z cytryny żeby nie ściemniały. Granolę/muesli mieszamy z konfiturą. Nadziewamy jabłka, przykrywamy kapelusikami. Wstawiamy je do keksówki.
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni.
Na sufleciki:
- 250 kremowego twarożku
- 50 g brązowego cukru
- 2 jajka z chowu wolnowybiegowego
- 50 g miękkiego masła
- 2 łyżki grysiku orkiszowego (może być pszenny, ale jest mniej zdrowy)
- 50 g mąki (użyłam jasnej orkiszowej)
- tłuszcz i cukier do foremek
Foremki dokładnie natłuszczamy i wysypujemy tłuszczem.
Oddzielamy białka od żółtek, białka ubijamy z cukrem na sztywną pianę. Twarożek mieszamy z żółtkami, masłem i grysikiem (zrobiłam to mikserem). Delikatnie dodajemy mąkę i ubite białka - najlepiej mieszać trzepaczką balonową w jedną stronę, aby nie zniszczyć pęcherzyków powietrza.
Masę przekładamy ostrożnie do 3/4 wysokości foremek.
Ramekiny i keksówkę z jabłkami stawiamy na płaską blachę ("firmową" z piekarnika).
Pieczemy ok. 20-25 minut, podajemy natychmiast po wyjęciu z piekarnika. Polecam! :)


