Zapraszam do przeczytania krótkiego felietonu o orkiszu, wystarczy kliknąć TUTAJ. Tym razem wyszło tak dość po żołniersku, ale to dlatego, że zaproponowałam dwa przepisy, jeden na słodko i jeden na wytrawnie, a mam ograniczoną ilość znaków ;-) Mam nadzieje, że tekst i przepisy przypadną Wam do gustu. Przepis na kotleciki z orkiszu podaję również poniżej. Bardzo je polecam, są smaczne, proste i z pewnością zasmakują dzieciom!
Kotlety z orkiszu
Na 10 sztuk: niecała szklanka (200 ml) ziaren orkiszu zamoczonych na noc
kilka młodych marchewek
1 cebula, drobno posiekana
2 ząbki czosnku
4-5 łyżek oleju plus olej do smażenia kotlecików
kilka łyżek płatków owsianych
sól, pieprz, kuminOrkisz przelewamy świeżą wodą, gotujemy na małym ogniu do miękkości - trwa to długo, nawet do 2 h - odcedzamy na sicie. W międzyczasie trzemy marchewki na grubej tarce. Olej rozgrzewamy na patelni, szklimy cebulę, wrzucamy marchewkę. Całość smażymy aż marchewka zrobi się szklista i zmięknie. Dodajemy przeciśnięty przez praskę lub drobno posiekany czosnek, smażymy jeszcze chwilę i przekładamy do dużej miski. Orkisz mielimy w malakserze na masę, łączymy z warzywami, dodajemy płatki owsiane i całość doprawiamy. Mokrymi dłońmi formujemy kotleciki i smażymy na rumiano z obu stron. Podajemy na przykład z sosem tzatziki.
11 komentarze:
takiego specjału jeszcze nie próbowałam, a szkoda bo wygląda przepysznie!
Przeczytałam, fajny tekst napisałaś Zieleninko :) A placuszki - to jest świetny pomysł na orkisz!
Bardzo ciekawy tekst a przepisy jeszcze lepsze, chętnie wypróbuję kotleciki :-)
po prostu niebiańskie te kotleciki!
ciekawy felieton ;]
przydatny, a to na pewno!
Kotlety z orkiszu sa the best...orkisz jest thebest:0 poznałam go dość dawno bo jeszcze na studiach(był w porgramie jednego zprzedmiotów0 i tak trwa do dzisiaj nasz przyjaźń:) rewelka...tekst oczywiście przeczytałam!:)
bardzo ciekawy artykuł i super przepis na te kotleciki orkiszowe. Ja uwielbiam pieczywo orkiszowe, ma niesamowity inny smak i jest wilgotne w środku, co dla mnie stanowi zaletę.
Pozdrawiam ciepło
Monika
www.bentopopolsku.blogspot.com
ładnie wyglądają i na pewno dobrze smakują,ciekawy przepis:)
Z orkiszu to do tej pory tylko naleśniki robiłam, ale zachwyca mnie to zboże i chciałabym wypróbować wiele pyszności, bo są zdrowe i smaczne. Super te Twoje kotleciki wyglądają. Pozdrawiam serdecznie:-)
Bardzo Wam dziękuję za miłe komentarze :) Mam nadzieję, że Ci którzy jeszcze nie próbowali orkiszu się skuszą, a Ci którzy już lubili że tylko utwierdzą się w swojej sympatii :) Teraz muszę wymyślić temat następnego felietonu!
A ja własnie gotuję orkisz na Twoje kotelciki :)
zrobiłam są przepyszne
Prześlij komentarz