środa, 1 grudnia 2010

Orzechowy burger z liściem na głowie ;-)

Orzechowych burgerów czy kotlecików (która nazwa lepsza?) pewnie jeszcze nie jedliście, zgadłam? :) Dla nas też był to pierwszy raz, bardzo nam smakowały, ale dziwna rzecz  - smak orzechów jest owszem wyraźny, ale nie przytłaczający. Co - biorąc pod uwagę, że są one głównym składnikiem, dość mnie zdziwiło. Bardzo je polecam, bo są pyszne, a do tego bardzo zdrowe. Oczywiście to też bomba kaloryczna, ale jak nie zjemy na deser pół tortu z kremem maślanym to myślę, że możemy sobie pozwolić ;-)
Przepis pochodzi z bardzo fajnej książki "Vegetarian sandwiches" Paulette Mitchell, która zawiera przepisy na różne cudeńka, jak chociażby te kotleciki, czy przepis na grzanki z kozim serem i gruszkami z syropem klonowym. Jest w niej też dużo pomysłów na dodatki do kanapek, pasty, pesta, tapenady, różne wersje pieczonych warzyw. Polecam! :)
Kotleciki zjedliśmy z ziemniakami pieczonymi z ziołami i z pietruszką zrobioną według przepisu z Kaszaprodżekt - gwarantuję Wam, że RAZ zjecie tę pietruszkę i już nie będziecie chcieli jeść inaczej :) Robię ją albo w wersji podanej przez Quino czyli całą sałatkę z pieczarkami, fasolą i rukolą albo samą pietruszkę tylko z sosem - jest przepyszna!
Na wierzchu są kiełki lucerny wyhodowane przeze mnie w kiełkownicy.

Z podanej ilości wychodzą 4 średnie burgery w sam raz na obiad dla dwóch osób:
szklanka (250ml) orzechów włoskich, drobno posiekanych (można zmielić w blenderze, byle nie na mąkę) - przyrumienionych najpierw na złoto na suchej patelni - 3-4 minuty
1/4 szklanki twarożku
1/4 szklanki bułki tartej
1 jajko, lekko ubite
1 łyżka sosu sojowego (ominęłam)
1 łyżka drobno posiekanej cebuli
1 łyżka drobno posiekanej pietruszki
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
1 łyżeczka tymianku, drobno posiekanego lub 1/4 łyżeczki suszonego 
1 łyżka oliwy/oleju
Wszystkie składniki masy za wyjątkiem tłuszczu wymieszać dokładnie w misce. Uformować 4 takiej samej wielkości kotleciki, smażyć na oliwie/oleju kilka minut z obu stron aż do zezłocenia. Smacznego!