Szukałam ostatnio przepisu, który miałby dużą zawartość gruszek, taką szarlotkę w wersji z gruszkami :) Takiego przepisu nie znalazłam (chyba zaadaptuję po prostu jakiś przepis na szarlotkę), ale za to znalazłam inny, rewelacyjny! Oczywiście go zmodyfikowałam, efekt wyszedł przepyszny, a zawartość gruszek jest bardzo wysoka ;-) Dałam 1/3 ilości cukru przewidzianą w przepisie (serio, co jest z tymi przepisami, ludzie naprawdę potrafią jeść aż tak słodkie ciasta?), a ciasto i tak wyszło bardzo słodkie. Najlepiej użyć gruszek konferencji, które są bardzo słodkie i soczyste, a można je dostać na każdym targu czy w warzywniaku, bo sezon w pełni. Gruszki (tak jak pomidory) dojrzewają jeszcze po zerwaniu, więc można bez problemu kupić zielone i twarde i dać im kilka dni na osiągnięcie pełni smaku.
Polecam Wam to ciasto na nadchodzący wekend, nam tak zasmakowało, że na pewno wejdzie na stałe do naszego jesiennego repertuaru słodkości :)
Przepis z bbcgoodfood z moimi modyfikacjami:
100 g orzechów włoskich (w oryginale są laskowe, też miałam, ale włoskie były już wyłuskane, więc sami wiecie ;-) Jeżeli użyjecie laskowych należy je zblanszować
100 g mąki pszennej (można użyć tylko pszennej)
40 g mąki żytniej
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
50 g brązowego cukru
175 g masła pokrojonego w kostkę (następnym razem zmniejszę jego ilość i co najmniej 50 g)
2 duże, ubite jajka
5 małych gruszek, najlepiej konferencji pokrojonych w kostkę, jeżeli chcemy ozdobić wierzch ciasta zostawiamy jedną przekrojoną na pół
50 g białej czekolady (przepis przewiduje ciemną, ale ja wolę gruszki łączyć z białą), posiekanej
Ciasto najlepiej przygotować w robocie kuchennym. Najpierw mielimy orzechy na mąkę, dodajemy mąki i proszek do pieczenia. Następnie wrzucamy masło i pulsacyjnie doprowadzamy ciasto do konsystencji dużych okruchów. Dodajemy cukier i jajka i krótko miksujemy.
Przekładamy ciasto do miski, dodajemy pokrojone gruszki i posiekaną czekoladę, mieszamy.
Piekarnik nagrzewamy do 140 stopni. Ciasta nie jest dużo, wystarczy go na małą formę ok. 20cm średnicy. Ja upiekłam dwa w foremkach do zapiekanek wyłożonych papierem do pieczenia. Jeżeli pieczemy w jednej formie natłuszczamy ją i wykładamy dno papierem.
Ciasto przekładamy do formy, pozostawione do ozdobienia połówki gruszki nacinamy jak wachlarz i wykładamy na wierzch ciasta. Pieczemy ok. 55-60 minut, po wyjęciu z piekarnika zostawiamy na ok. 10 minut i dopiero wyjmujemy. Można podawać zarówno ciepłe jak i ostudzone. Jeżeli nie przyozdabiamy wierzchu gruszkami można je posmarować dwoma łyżkami ciepłego dżemu brzoskwiniowego.
Smacznego! :)
Do ciasta była czysta rozpusta czyli domowa czekolada do picia zrobiona z białej i ciemnej czekolady rozpuszczonej w mleku podana z bitą śmietaną i wiórkami czekoladowymi (a tam, jak szaleć to szaleć ;-)