Orzechowych burgerów czy kotlecików (która nazwa lepsza?) pewnie jeszcze nie jedliście, zgadłam? :) Dla nas też był to pierwszy raz, bardzo nam smakowały, ale dziwna rzecz - smak orzechów jest owszem wyraźny, ale nie przytłaczający. Co - biorąc pod uwagę, że są one głównym składnikiem, dość mnie zdziwiło. Bardzo je polecam, bo są pyszne, a do tego bardzo zdrowe. Oczywiście to też bomba kaloryczna, ale jak nie zjemy na deser pół tortu z kremem maślanym to myślę, że możemy sobie pozwolić ;-)
Przepis pochodzi z bardzo fajnej książki "Vegetarian sandwiches" Paulette Mitchell, która zawiera przepisy na różne cudeńka, jak chociażby te kotleciki, czy przepis na grzanki z kozim serem i gruszkami z syropem klonowym. Jest w niej też dużo pomysłów na dodatki do kanapek, pasty, pesta, tapenady, różne wersje pieczonych warzyw. Polecam! :)
Kotleciki zjedliśmy z ziemniakami pieczonymi z ziołami i z pietruszką zrobioną według przepisu z Kaszaprodżekt - gwarantuję Wam, że RAZ zjecie tę pietruszkę i już nie będziecie chcieli jeść inaczej :) Robię ją albo w wersji podanej przez Quino czyli całą sałatkę z pieczarkami, fasolą i rukolą albo samą pietruszkę tylko z sosem - jest przepyszna!
Na wierzchu są kiełki lucerny wyhodowane przeze mnie w kiełkownicy.
Z podanej ilości wychodzą 4 średnie burgery w sam raz na obiad dla dwóch osób:
szklanka (250ml) orzechów włoskich, drobno posiekanych (można zmielić w blenderze, byle nie na mąkę) - przyrumienionych najpierw na złoto na suchej patelni - 3-4 minuty
1/4 szklanki twarożku
1/4 szklanki bułki tartej
1 jajko, lekko ubite
1 łyżka sosu sojowego (ominęłam)
1 łyżka drobno posiekanej cebuli
1 łyżka drobno posiekanej pietruszki
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
1 łyżeczka tymianku, drobno posiekanego lub 1/4 łyżeczki suszonego
1 łyżka oliwy/oleju
Wszystkie składniki masy za wyjątkiem tłuszczu wymieszać dokładnie w misce. Uformować 4 takiej samej wielkości kotleciki, smażyć na oliwie/oleju kilka minut z obu stron aż do zezłocenia. Smacznego!
16 komentarze:
Świetne!
orzechowe kotleciki... zapowiada sie smacznie:)
Podoba się!
Czy orzechy można przyrumienić wcześniej na patelni, czu to będzie za dużo orzechowości już?)
Jestem fanką pietruszki więc się piszę!
Pozdrawiam:)
Dzięki! :)
Atria, jak najbardziej przyrumienić, zapomniałam o tym napisać, zaraz poprawię przepis - dzięki za przypomnienie ;-)
Niedobrze. Niedobrze, bo strasznie się głodna zrobiłam od patrzenia na te kotleciki:-)
Wygląda bardzo ciekawie :) Przypomniało mi się że gdzieś w moim domu istnieje kiełkownica :D
Orzechowe to ja bardzo chętnie bym zjadła :-) pozdrawiam :-)
A ja wczoraj kupiłam orzechy... hmmm... Niecny plan się rodzi :P
Fajne burgery i fajnie, że wyciągnęłaś tę sałatkę :)
Mogłabym dziś zjeść taki obiad :) i śniadanie i kolację nawet :)
nie mam pojęcia, jak mogą smakować orzechowe burgery, ale ten talerz do mnie mówi - zjedz mnie, zjedz mnie!
ja uwielbiam takie vege burgery , kotlety czy opiekanki :P
a twoje są bardzo ciekawe i przyznaję takich jeszcze nie robiłam i nie jadłam
Patrycja, taki urok tych kotlecików :D
Flusso, kiełkownica to bardzo fajny wynalazek :) Ja najpierw wysiewałam wszystkie 3 poziomy, ale zawsze było tego za dużo, teraz sieję na raz jeden i jest w sam raz.
Mihrunnisa, witam i się polecam, rób bo dobre! :)
Alexanderka, napisz koniecznie czy zrealizowałaś plan i z jakim skutkiem ;-)
Quino, uwielbiam tę sałatkę, a taką pietruszkę solo robię bardzo często :)
Amarantka, nie jedz mojego talerza :P
Margot, ja też takie robiłam pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni :D
Dzięki wszystkim za odwiedziny i pozytywne komentarze! :)
Orzechowe wytrawne dania biore w ciemno (slodkie zreszta tez). Genialne kotleciki, a ja juz biegne zobaczyc, co to za cudowna pietruszka. ;)
podobają mi się te burgery z liściem "na głowie" :)
I myslisz że sobie nie zrobię?
Pewnie że zrobię!
cieszę się, że się Wam podoba, róbcie, róbcie! :)
Prześlij komentarz