wtorek, 15 kwietnia 2014

Foto relacja z warsztatów w Chateau Pierre

Mała foto relacja z warsztatów, które odbyły się 11 kwietnia w gliwickim sklepie z winami Chateau Pierre. Upiekłyśmy 2 pasztety, zrobiłyśmy sos chrzanowy, a do wszystkiego Panie (bo akurat były same fajne babki! :) skosztowały win zaserwowanych przez Pierra. Było bardzo miło i sympatycznie, zapraszam na kolejne warsztaty już w maju :)
Za zdjęcia dziękuję Idzie z Fabrykotek, polecam też bardzo jej ręczne malowane koszulki (i nie tylko) dla dzieci i dorosłych.








http://chateaupierre.com/

środa, 9 kwietnia 2014

Kluseczki ziemniaczano-pietruszkowe zapiekane z sosem pomidorowym i mozarellą

Wczoraj były 22 stopnie, dzisiaj 8. Nie powiem żeby nas wiosna rozpieszczała. W taki chłodny dzień jak dzisiaj jak zalazł na obiad będą takie kluseczki - sycące, z warstwą ciągnącego się sera na wierzchu. Ostatnio pisałam, że rozpowszechniła się opinia o szkodliwości pomidorów z puszki, które reagują w materiałem, z którego są zrobione w wyniku czego powstają szkodliwe związki (ale nie udało mi się dojść czy to prawda, krążą tylko takie memy na portalach o zdrowym żywieniu). W związku z tym kolejny przepis z ich wykorzystaniem ;-) Ale naprawdę nie używam ich często, to danie zrobiłam już dość dawno i czekało na swoją kolej :) Jesli boicie się morderczych pomidorów użyjcie takiej samej ilości passaty ze szkła.

A jeżeli nie przepadacie za pietruszką użyjcie wyłącznie ziemniaków, a natkę zamieńcie na koperek :)

Na 4 porcje:
500 g mączystych ziemniaków
500 g korzenia pietruszki
mąka ziemniaczana
2 jajka (0 lub 1)
6 łyżek natki pietruszki (używam zamrożonej w lecie)
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka świeżo zmielonego pieprzu
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
sos:
1 puszka pomidorów o wadze 400 g
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 łyżka oleju
szczypta ksylitolu
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
2 łyżeczki tymianku świeżego lub 1 suszonego

2 kulki mozarelli po 125 g każda, bez podpuszczki zwierzęcej

Ziemniaki i pietruszkę obieramy, kroimy w kostkę i przekładamy do garnka. Zalewamy wodą i gotujemy aż będą zupełnie miękkie. Dobrze odcedzamy i przeciskamy przez praskę do ziemniaków. Masę dajemy do miski, wyrównujemy. Dzielimy nożem na cztery części, jedną ćwiartkę wyjmujemy i dokładamy do reszty, a na puste miejsce wsypujemy mąkę ziemniaczaną (to technika przygotowywania tradycyjnych klusek śląskich :) dodajemy jajka, przyprawy, natkę i wszystko zagniatamy na elastycznie i nie klejące ciasto.

Przygotowujemy sos: sito wykładamy ręcznikiem papierowym, umieszczamy na nim pomidory, aby odciekły.Cebulę siekamy. Na patelni rozgrzewamy olej, szklimy cebulę. Dodajemy pomidory pokrojone w kostkę wraz z sokiem, który został na ręczniku. Doprawiamy czosnkiem przeciśniętym przez praskę lub drobno posiekanym, przyprawami i tymiankiem. Chwilę dusimy.

Piekarnik Rozgrzewamy do 200 stopni. Przygotowujemy cztery indywidualne naczynia do zapiekania lub jedno duże. Mozarellę kroimy w plastry.

Do każdego naczynia wykładamy na dno porcję sosu pomidorowego - zużywamy cały.

Do sporego garnka nalewamy wodę do gotowania kluseczek, którą osalamy.
Ciasto na kluski formujemy porcjami w wałek, z którego odcinamy na ukos kluseczki. Gotujemy do wypłynięcia, przekładamy łyżką cedzakową do naczyń do zapiekania. Na wierzch wykładamy plastry mozarelli. 
Zapiekamy aż ser ładnie się zrumieni, około 10-15 minut. Podajemy natychmiast!


piątek, 4 kwietnia 2014

Żytnie scones z czekoladą i zakwasem

Przeglądając ostatnio zdjęcia na pinterest trafiłam na przepis na żytnie scones z gorzką czekoladą. Pomysł mnie na tyle zaintrygował, że postanowiłam opracować swoją wersję i wyszło przepysznie :) To najlepsze scones jakie do tej pory upiekłam i zjadłam. Na ogól wychodzą dość zbite i ciężkie, a te są lekkie, mają świetną strukturę, a i smak jest naprawdę rewelacyjny - słodkawe żyto z jęczmieniem, kawałki gorzkiej czekolady, a w tle lekki posmak zakwasu. Bardzo polecam na weekendowe śniadanie, a tych, którzy mają ochotę sprawdzić co mnie inspiruje zapraszam na zieleninowego pinteresta.


Na 8 sztuk:
  • 2/3 szklanki żytniej razowej mąki
  • 2/3 szklanki jęczmiennej, razowej mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody
  • 2 łyżki zakwasu żytniego
  • ½ szklanki posiekanej  gorzkiej czekolady
  • ¼ szklanki maślanki
  • 1 jajko
  • 1 łyżka melasy
  • ¼ szklanki brązowego cukru/ksylitolu/stewii



Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni, płaską blachę wykładamy papierem do pieczenia. 
W misce łączymy suche składniki: mąki, proszek do pieczenia, sodę, czekoladę i cukier. W drugiej mokre: lekko ubijamy widelcem jajko, dodajemy melasę, maślankę i zakwas. Wszystko dobrze mieszamy, najlepiej trzepaczką. Wlewamy do suchych składników, mieszamy aż się połączą. Ciasto przekładamy na blachę wyłożoną papierem i formujemy w dysk, który kroimy na 8 trójkątów.
Pieczemy około kwadransa, jemy lekko ciepłe. 

wtorek, 1 kwietnia 2014

Gulasz z boczniaków

Bardzo lubię boczniaki, hodujemy je nawet sami, bo uprawa jest banalnie prosta - wystarczy worek z grzybnią, który się podlewa. Nawet już ich nie jedliśmy, więc postanowiłam to nadrobić i przygotowałam gulasz pomidorowo-boczniakowy doprawiony świeżym rozmarynem. Użyłam do niego konwencjonalnej śmietany z krowiego mleka, ale spokojnie możecie dać jakąś wegańską wersję. Dla tych, którzy po ostatnich wieściach internetowych, że od pomidorów w puszce się umiera ;-) nie jadam ich codziennie tylko raz na jakiś czas, więc mam nadzieję, że jeszcze trochę pociągnę! Jeżeli nie uda się Wam znaleźć pomidorów w szkle użyjcie 250 ml passaty. Dla tych, którzy się jednak odważą - kupujcie całe pomidory, nie krojone ponieważ te ostatnie to coś w rodzaju "zmiotków" z fabryki, więc nie wiadomo co w sumie jemy :) To bardzo proste danie z małej ilości składników, ale bardzo smaczne. Można przygotować je szybko wieczorem i mieć pyszny obiad na drugi dzień. Zjedliśmy z gryczaną kaszą niepaloną, bo prażona ma o 50% składników odżywczych mniej. Oprócz tego zwyczajnie mi nie smakuje :)


Na 2 porcje:
250 g boczniaków
1 duża cebula
2 łyżki oleju
1 puszka pomidorów
1 ząbek czosnku
2 łyżeczki świeżego rozmarynu lub 1 suszonego
1/4 szklanki śmietany 18% 
sól, pieprz

Do podania:
1/2 szklanki kaszy gryczanej, niepalonej
2 szklanki bulionu jarzynowego

Boczniaki myjemy, kroimy w cienkie paseczki. Cebulę siekamy. Pomidory kroimy w kostkę, zalewę zachowujemy. Świeży rozmaryn drobno siekamy.

Kaszę płuczemy, zalewamy bulion, gotujemy na małym ogniu do miękkości, najlepiej aż wchłonie cały płyn, ok. 20 minut. Jeżeli jest potrzeba, odcedzamy.

Na patelni rozgrzewamy olej, szklimy cebulę. Dodajemy boczniaki, smażymy chwilę na dużym ogniu aż płyn odparuje i ładnie się zezłocą. Dodajemy pomidory wraz z zalewą oraz rozmaryn. Doprawiamy solą i pieprzem. Dusimy aż sos zgęstnieje. Na koniec dodajemy przeciśnięty lub drobniutko posiekany ząbek czosnku oraz śmietanę - można ją zahartować odrobiną sosu. Mieszamy, kosztujemy i doprawiamy ponownie jeżeli jest potrzeba. Podajemy z gorącą kaszą gryczaną. Polecam!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...